Moje hobby: naklejki
Naklejki zbieram właściwie od dziecka. Początkowo były to jakieś misie, kwiatki i motylki, którymi namiętnie ozdabiałam szkolne zeszyty i książki. Później moje kolekcje zdominowane zostały przez smoki i podobne im stwory nie z tej ziemi. Z czasem zaczęłam jednak kolekcjonować naklejki nieco bardziej ekstrawaganckie. Wszelkie możliwe treści i formy. Niczego już nimi nie oklejam, przechowuję je skrzętnie w swojej specjalnej szkatułce na naklejki.
Dlaczego to naklejki interesują mnie najbardziej?
A dlaczego ludzie zbierają pocztówki i znaczki? Chyba z podobnych względów. Jeśli chodzi o naklejki to przecież panuje wśród nich ogromna różnorodność i praktycznie pełna dowolność a ja lubię rzeczy udziwnione i niespotykane. Najciekawsze są naklejki trójwymiarowe, z postaciami z kreskówek i bajek albo z owłosionymi potworkami. Nie gardzę też naklejkami – etykietami o ile trafi mi się coś naprawdę ciekawego. Dumą mojej kolekcji są naklejki z Kubusiem Puchatkiem – to jakby powrót do dzieciństwa. Mam ich około tysiąca. To naklejki z całego świata i naprawdę w ogromnej różnorodności od skromnych ilustracji z Disneyowskich kreskówek poczynając po Kubusie Puchatki – naklejki na ścianę. Z czasem część swojej kolekcji pewnie komuś przekażę. Mój mały Bratanek zaczyna właśnie przejawiać zainteresowanie naklejkami.
[...] naklejki znajdziemy na poczcie. Te naklejki – etykiety służą oznaczaniu przesyłek i zazwyczaj robimy [...]